Powoli dochodzę do wniosku, że Warszawa mi się nie znudzi ;)
Dobrze czuję się w tym gwarze, tłoku i pośpiechu. Uwielbiam obserwować ludzi i zastanawiać się dokąd tak pędzą?
Wczoraj do mojego osobistego raju na ziemi zabrałam moją Magdę ;D
Ramię w ramię zwiedziłyśmy jej "elizówkę", pohasałyśmy po łąkach, zwierzętarniach, szklarniach i sama nie wiem czym jeszcze :P
Tak czy siak... Od października Warszawa jest nasza wspólna! M. tak pokochała metro, że będzie nim śmigać cały czas hahah ;D
A teraz... Zdjęcia!
To nie jest tak ją wygląda! Nie zaczęłyśmy wszystkiego od żarcia! Można raczej rzec, że po jedzonku zaczęłyśmy wszystko od nowa ;D
Zakupy, zakupy, zakupy!!!
Stare Miasto i ziom - Zygmunt III
Umierające po całym dniu biegania, półtorej godziny przed odjazdem, kompletnie bez sił, ale nabuzowane radością i energią (która na chwilkę nas opuściła!) - Podzamcze
A na koniec nutka, którą wyśpiewywała mi Magda, gdy czekałyśmy na 105 :P














Idę sobie ulicą... ;p
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać października! :*